RALF1 – sezon nr 2. Co działo się w splitach?

01/11/2020 0 przez Konrad Ciechanowicz

Sezon nr 2 po raz kolejny został zakończony wcześniej. Tym razem winowajcą okazała się sama gra, przez premierę której liga zrezygnowała z czterech ostatnich Grand Prix pierwszego sezonu.

Częste bugi oraz desynchronizacje sesji z każdym wyścigiem doprowadzały coraz bardziej do białej gorączki kierowców wszystkich splitów. Przez niektóre absurdalne incydenty regulamin musiał zostać zedytowany o kilka dodatkowych punktów, by rozgrywka miała „ręce i nogi”. Ostatecznie w Splicie F1 kierowcy przejechali dziewiętnaście, F2 osiemnaście, a F3 dziewięć Grand Prix. Nie brakowało czystych wyścigowych emocji oraz kontrowersji.

SPLIT F1 – Opowieść o pewnym Harcerzu…

Od początku drugiej kampanii najwyższej dywizji faworytem do sięgnięcia po mistrzowskie trofeum był obrońca czempionatu Guardian. Z początku wszyscy byli pewni jego wybitnej formy utrzymującej się również w nowej grze. Po czterech Grand Prix okazało się, iż jazda mistrza schodzi na dalszy plan – na poważnego konkurenta wyrastał Harcerz Igor z Mclarena. Z każdym wyścigiem coraz bardziej umacniał się na pozycji lidera i nie wyglądało na to, że ktokolwiek mu zagrozi w jego harcerskim marszu po tytuł mistrza drugiego sezonu Splitu F1! Cieszyć z niego mógł już cieszyć się w GP Rosji, dopisując dziewiąte zwycięstwo. W całym sezonie uzbierał ich aż dziesięć, co jest absolutnym rekordem ligi!

Świetny okazał się również Korwin z Alfy Romeo. Wicemistrz Splitu F2 z pierwszego sezonu miał okazać się objawieniem sezonu numer 2. Jak się okazało – nie zawiódł. W pierwszej części sezonu jeżdżąc w Ferrari regularnie stawał na podiach, w Monako mógł nawet zwyciężyć, gdyby nie awaria elektroniki. Później zaliczył spadek formy przechodząc do Alfy Romeo, jednak tam osiągnął swój jedyny, lecz wymarzony tryumf, dokładniej w Singapurze. Mimo wszystko udało mu się utrzymać drugie miejsce w tabeli, co jest niesamowitym osiągnięciem. Kluczem do sukcesu okazała się idea odwróconej strategii, którą w większości świetnie wykorzystywał.

Kolejną pozytywną niespodzianką okazał się Quizzy. Kierowca Renault od początku wykazywał zapędy do walki o pozycje na podium, co już udowodnił w GP Chin. W całym sezonie uzbierał tych podiów trzy, dzięki czemu zapewnił sobie miejsce w pierwszej szóstce!

Największymi rozczarowaniami zdecydowanie okazali się Ri00t, Vuluth oraz Choloo. Kierowca Ferrari zmagał się z pechem przez pierwsze dwa wyścigi, potem nastała passa dobrych wyścigów, gdzie nie kończył niżej, niż na czwartej pozycji. Potem było w kratkę. Głównymi przyczynami jego porażki byłby błędy strategiczne, błędy pozostałych kierowców lub błędy jego samego. Tak dużo pecha ten kierowca nie miał nigdy w swojej czterosezonowej karierze! Jeszcze gorzej spisał się zawodnik Red Bulla, który pomimo dwóch podiów często okupywał pozycje poza Top 6 i zabrakło mu dwóch oczek do osiągnięcia liczby chociaż stu punktów. Katastrofą można ocenić za to formę kierowcy Mclarena – zaledwie 33 punkty, z czego 18 zdobył za drugie miejsce we Francji, do tego warunkowe baraże przez nieobecności, które cudem wygrał. Cała trójka nie zachwyciła, więc można rzec, iż ich najlepsze czasy w tej lidze dobiegają końca. To przykre patrzeć jak kierowcy, którzy w pierwszym sezonie skończyli w Top 5 (odpowiednio druga, trzecia i piąta pozycja) tułają się poza czołówką.

W klasyfikacji konstruktorów dzięki ogromnemu wkładowi mistrza, najlepszą maszyną okazał się Mclaren, zbierając aż 429 punktów! Za nim uplasował się Mercedes z dorobkiem „zaledwie” 299 oczek, a podium uzupełnia Scuderia Ferrari, kończąc niewiele za stajnią z Brackley, bo 16 punktów różnicy.

SPLIT F2 – Debiutant z miejsca niezwyciężony

W Splicie F2 doszło do największej roszady zawodników w historii ligi ( przez ową dywizję przewinęło się aż 40 kierowców!). Mimo to podobnej dominacji jak w F1 uświadczyliśmy na jej zapleczu. Jej sprawcą okazał się Pawlito, który już na testach przedsezonowych wykazywał tempo równe z tym u kierowców z topu F1. Pierwsze 6 wyścigów kończył na podium. Zwyciężył co prawda zaledwie 3 wyścigi, lecz jechał na tyle równo, że to mu wystarczyło do osiągnięcia tytułu mistrzowskiego w tym samym momencie, co Igorowi. W F1 na pewno będzie walczył o Top 5 – ma na to papiery!

Pozytywnym zaskoczeniem okazał się Wilk8. Awansowany już na początku sezonu z F3 zaprezentował się z kapitalnej strony zwyciężając w Monako oraz Japonii. Pomimo nienajlepszej dyspozycji w kwalifikacjach, tempem wyścigowym nadrabiał wszelkie niedoskonałości. Poza wspomnianymi wygranymi meldował się jeszcze trzy razy na podium, wywalczając sobie awans do F1!

Znacznie więcej można było się spodziewać po Everilesie, który aspirował na mistrza F3. Niestety, awansowany przed GP Węgier w F2 nie był w stanie nawet zdobyć podium, przez co ostatecznie zamknął Top 10 w klasyfikacji generalnej kierowców.

Również tutaj zespół mistrzowski zdobywa podwójną koronę, a więc Williams z dorobkiem 306 punktów! Na drugiej pozycji Scuderia Ferrari z 287 oczkami, podium zamyka Mclaren z 233 punktami.

SPLIT F3 – Niejednoznaczny mistrz?

Przez rotacje zawodników w F2, najbardziej ucierpiało na tym ściganie w F3. Sowa, Jikun, Tele, Apyr, Level66 – Ci wszyscy awansowali do F1 lub święcili sukcesy w F2, a mogli stworzyć kapitalną rywalizację o mistrzostwo naszego najmłodszego splitu. Trofeum trafiło jednak w ręce Lordzika, który tym samym został najmłodszym mistrzem F3 oraz jakimkolwiek mistrzem w historii ligi! Wygrał raz oraz zdobył trzy podia, co samo w sobie było gwarancją czempionatu w Splicie F3! Poza nim wszyscy kierowcy ścigali się naprawdę równo, stąd np ta sama ilość oczek między kierowcami z pozycji 3-5, czy różnica zaledwie sześciu punktów między pozycjami 6, a 11.Miejmy nadzieję, że na przyszły sezon walka będzie równie wyrównana, jednak przez cały dystans sezonu!

Ostatecznie Mclaren może cieszyć się z mistrza konstruktorów również w najniższym splicie z wynikiem 221 punktów, na drugim miejscu skończył Mercedes ze 132 punktami, a na najniższym stopniu podium plasuje się Williams ze 115 oczkami.

Co dalej?

W sezonie 3 kierowcy będą ścigać się raz w tygodniu o wybranej godzinie, sezon składać się będzie z piętnastu Grand Prix, a transfery na ten sezon zostały zablokowane po podpisaniu przez kierowców wszystkich splitów traktatu blokującego przenosiny między teamami. Składy wszystkich splitów zależą teraz od baraży, które odbywają się po sezonie. Wszelkie dalsze informacje będą na bieżąco przekazywane. Tymczasem… Pozostaje nam czekać na inaugurację sezonu, która odbędzie się w pierwszym tygodniu grudnia!

K.C